Trasa VIII

Wąwóz Czterech Kroków

Środowisko: 48 DW "Północ" - Hufiec Andrychów.

logo-trasy slider image slider image

Podstawowe informacje

Stopień trudności: 4
Liczba uczestników: 80
Czy może przyjąć patrol skautowy: TAK
Informacja o dodatkowych kosztach: zajęcia fakultatywne, nieobowiązkowe, do wyboru.
Transfer Day: trasnfer samodzielny, lub w porozumieniu z zainteresowanymi patrolami- pokrywają uczestnicy.
FanPage Trasy: LINK

Komenda trasy

Pwd. Mateusz Domider HO – komendant
Dh Maciej Piekarski ćw. – z-ca komendanta ds. organizacyjnych
Dh. Kaja Potoczna HO – za-ca komendanta ds. programowych
Dh. Przemysław Biegun – program
Dh. Paulina Prus sam. – współpraca z partnerami i finanse
Dh. Kinga Chmielniak sam. – współpraca skautowa
Dh Andrzej Mydlarz – zaplecze organizacyjne
Phm. Ina Domider HR – służba

Fabuła

Zostaniecie osadzeni w świecie wykreowanym przez John'a Flanagan'a w serii “Zwiadowcy” oraz w “Drużynie”, lecz nie będziecie kroczyć tymi samymi drogami co główny bohater, a rozpoczniecie własny trening na zwiadowcę. Będzie on trwał przez wszystkie dni, aż do nocy przed Transfer-Day. Podejmiecie się w trakcie trasy różnych wyzwań, które wzmocnią siłę ducha, rozumu i ciała. Odwiedzicie wiele miejsc, które są sławne w powieściach Flanagan'a. Nie zabraknie także mądrości ponurego staruszka Halta. 4 lata szkolenia - u nas odbędą się w 4 dni. Będzie to zdumiewająco szybkie szkolenie, ze względu na obiecujących uczestników – w końcu być wędrownikiem to niemała sztuka. Zlot watry to zlot wszystkich Zwiadowców z Araluenu. Podróżując po kraju zdobędziecie doświadczenie, zahartujecie się, wyrobicie wytrzymałość i poznacie problemy mieszkańców - bo bardzo ważnym jest rozpoznanie terenu działania. Po zlocie już jako samodzielni zwiadowcy wrócicie do siebie pełnić stałą służbę.

Przebieg trasy

Długość trasy: 51km.
Dzień I (19.08)- Sobota- Ustrzyki Górne- Szeroki Wierch- Tarnica- Haliż- Wołosate- Ustrzyki Górne 18,5 km. 5:30h
Dzień II (20.08)- Niedziela- Ustrzyki Górne- Połonina Caryńska- Brzegi Górne 9km. 3:15h
Dzień III (21.08)- Poniedziałek- Służba
Dzień IV (22.08)- Wtorek- Brzegi Górne- Połonina Wetlińska- Smerek- Okrąglik 22,8km. 7:20h

Piątek, 18.08 → przednocleg


Sobota, 19.08

"Noś w sobie pewność, wiedz, że osiągniesz cel, a osiągniesz go z pewnością. Nie pozwól, by do twojej głowy wkradły się wątpliwości, bo cię zniszczą."

Podczas tego dnia skupimy się na najmniejszym płomieniu watry wędrowniczej - sile fizycznej. W czasach kiedy zwolnienia z WF są na porządku dziennym, my wędrownicy wiemy, że dzięki wysiłkowi fizycznemu i pokonywaniu swoich barier, przekraczaniu granic, jesteśmy w stanie góry przenosić. Zanim to jednak nastąpi, wejdziemy na najwyższy szczyt Bieszczad i ze szczytu Tarnicy spojrzymy na panoramę gór do zdobycia, także tych z naszej głowy. Wieczorem spotkamy się przy ogniu, by porozmawiać o rzeczach dla nas ważnych a może i najważniejszych.

Niedziela, 20.08

"Zawsze należy brać pod uwagę najgorszy scenariusz, wówczas czekają nas najwyżej miłe rozczarowania."

W niedzielę skupimy się na tym jak ważna jest siła rozumu. W czasach kiedy młodzi ludzie za wiarygodne uważają i podają każde źródło z internetu, my wędrownicy nie chcemy podążać bezkrytycznie taką drogą. Chcemy rozumieć i kształtować rzeczywistość. Zrozumieć to, co naprawdę warte jest aby zaistniało w naszych głowach. Wieczorem, gdy nastrój nakłania do refleksji, spotkamy się przy ogniu, aby osadzić w głowie nasze przemyślenia.


Poniedziałek, 21.08

„- Ja tylko... - zaczął niepewnie. - Tylko chciałem zapytać... czym właściwie zajmują się zwiadowcy?
- Na przykład tym, że nie zadają bezcelowych pytań, chłopcze! - oznajmił Halt. - Mają oczy i uszy szeroko otwarte, patrzą i słuchają uważnie, a jeśli nie mają zbyt wiele trocin między uszami, uczą się tego lub owego!
- Aha - rzekł Will. - Rozumiem.[…]
- No cóż, w takim razie chyba powinienem ci to wyjawić - stwierdził. - Otóż zwiadowcy, a ściślej mówiąc, kandydaci na zwiadowców, zajmują się pracami domowymi. Will doznał bardzo niemiłego uczucia. Zdał sobie bowiem sprawę, że popełnił fatalną gafę.
- Pracami domowymi? - powtórzył bezmyślnie.
Halt skinął głową, wyraźnie zadowolony z siebie.
- Tak właśnie. Rozejrzyj się wokół. Widzisz tu jakichś służących?
- Nie... panie - odpowiedział powoli Will.
- W rzeczy samej! - stwierdził Halt. - A to z tej przyczyny, że nie znajdujemy się w zamku, gdzie od służby aż się roi. Trzeba przynieść wody, trzeba narąbać drew, by napalić w piecu; ktoś musi zamiatać podłogi i trzepać chodniki. Jak myślisz, chłopcze, kto to wszystko zrobi? - Ja, panie?”


Poniedziałek będzie dniem, w którym podejmiemy się służby - jednego z filarów pracy wędrowniczej. W czasach gdy światem rządzi pieniądz, a ludzie żyją konsumpcyjne, my wędrownicy chcemy być dla innych i z innymi. Skupimy się więc przy płomieniach , które rozświetlą nam otwartą drogę do innych ludzi.

Wtorek, 22.08

„Zwykły łucznik doskonali się tak długo, aż zacznie trafiać, lecz zwiadowca ćwiczy, dopóki nie przestanie chybiać.”

Wtorek spędzimy rozmyślając nad największym płomieniem Wędrowniczej Watry- Siłą ducha. W czasach upadku moralnego, zatracenia wartości i negowania bytności Absolutu ponad ludźmi, my wędrownicy chcemy poszukiwać sensu istnienia, rozwijać się i hartować swego ducha. Zakończymy te wędrówkę przy ogniu, już nieco inni, silniejsi i gotowi na to co przyniesie jutro.

To trasa dla Ciebie?


Zgłoś się już teraz!